FELIETONY Z NOCNEJ ZMIANY czyli taka moja forma bloga
Security
2017-03-18
Gulasz popielcowy


2017-03-01
Popielec


2017-02-23
Tłusty Czwartek


2017-02-14
Walę tynki


2017-01-06
Trzy króle


2017-01-04
Okupacja piaskownicy


2017-01-01
Nowy Rok


2016-12-31
Rok na Ziemi


2012-08-19
"Amber Air"


2012-08-15
15 sierpnia 2012


2012-07-28
Manifest Lipcowy Wedle tradycji


2012-06-07
Czy grozi nam kolejne święto?


2012-05-30
Lochy smoki i potwory a Euro 2012


2012-05-28
Wyrzuceni Oburzeni


2012-05-05
Majówka A.D. 2012


2011-10-30
Po co nam zmiana czasu


2011-09-17
17 września 2011


2011-09-13
Pora deszczowa


2011-09-13
Ordynacja wyborcza po polsku






Adres strony na komórkę


stat4u
Licznik 019047

©2011-2017 by Lechu
© by DZIENNIKARZ.ORG
2011-2017
2017-02-23
Świecki wymiar

Tłusty Czwartek

Dzień traumy gastrycznej


Mimo, że Tłusty Czwartek jest ruchomym świętem, którego data wyliczana jest na podstawie dni obchodów katolickich świąt Wielkiej Nocy, nie ma religijnego charakteru. W powiązaniu z kultywowanym przez kościół wielkim postem jest to początek tygodnia, w którym ortodoksyjny katolik ma prawo nażreć się jak świnia przed czterdziestoma dniami potu krwi i łez.

W naszej współczesnej kulturze z Tłustym Czwartkiem związany jest nierozerwalnie słodki ale i tłusty pączek, względnie faworki nazywane także chrustem. W dawnych czasach skupiano się jednak po prostu na tłustym jedzeniu a dzisiejsza słodka tradycja pączkowa zdominowała obchody tego dnia w nieco późniejszym okresie. Jedzenie wszystkiego co tłuste pozostało natomiast w wielu innych kulturach, np. w litewskiej. Miałem nawet okazję jeden z Tłustych Czwartków spędzić właśnie w taki sposób i przyznam, że znacznie bardziej przypadło mi do gustu litewskie tłustoczwartkowe menu niż nasze obżeranie się słodkimi pączkami.

Cała zabawa tego dnia zaczyna się późną nocą lub jak kto woli wczesnym rankiem, kiedy rekordy w pierwszej kolejności zaczynają bić piekarze i cukiernicy. Trzeba przecież przygotować się na masowe szaleństwo. W Tłusty Czwartek może zabraknąć wszystkiego, nawet pieczywa, ale nigdy pączków. Tych piecze się na ten dzień więcej niż chleba i bułek razem wziętych. Niektóre sklepy robią nawet zapisy na pączki aby tych nie zabrakło a mimo to przy ladach tworzą się kolejki i nie dla wszystkich starcza.

Kolejne szaleństwo to zakupy. W Tłusty Czwartek obowiązkowo trzeba sobie kupić pączka, chociażby jednego do porannej kawy. Idziemy więc do sklepu, cukierni lub piekarni nawet jeśli tego na co dzień rano nie robimy, Ok, ale jeden pączek na cały dzień? Czyli dziesięć, ostatecznie jak Tłusty Czwartek to Tłusty Czwartek. Dobrze, ale przecież w pracy głupio będzie tak się obżerać gdy inni patrzą, no to dwadzieścia. Po chwili głos wewnętrzny podpowiada, że na wszelki wypadek jeszcze pięć.

Zaopatrzeni docieramy do pracy. Zanim dotrzemy jesteśmy już przynajmniej po jednym. Wszyscy są. Mimo uczucia pełności do kawy pączek jest w sam raz. Nie ważne, że mamy już dość przed kawą po tym co zjedliśmy w drodze do pracy i zaraz po przyjściu. Przychodzą inni i też częstują. Nie odmawiamy mimo rozpoczynających się już odruchów obronnych. Te przechodzą z upływem czasu w wymiotne, ale jemy dalej. Gdy kończy się dniówka można uznać, że jest dobrze jeśli do domu zabieramy mniej niż przynieśliśmy, ale nie każdy może liczyć na taki luksus.

Wracamy do domu gdzie zazwyczaj oczekujemy obiadu i chociaż w tym dniu czujemy, że nie wepchniemy w siebie już nic, to jednak ta myśl towarzysząca nam codziennie dominuje nasz umysł. W domu niespodzianka - pączki, ostatecznie pozostali domownicy też wrócili z większą ilością niż wyszli, względnie chcieli zrobić pozostałym miłą, tradycyjną tego dnia niespodziankę. Udało się jak cholera.

Kolejny etap obchodów zaczyna się nocą. O ile w ogóle udało nam się zasnąć to budzimy się z poczuciem pełności w żołądku. Gastryczna ulga przychodzi nad ranem a sen zazwyczaj z budzikiem. Otwieramy lodówkę żeby zrobić śniadanie a tam ?..

Lechu
Π Połączono: dnia 2017-10-17 z IP  54.80.211.135    (ec2-54-80-211-135.compute-1.amazonaws.com)