FELIETONY Z NOCNEJ ZMIANY czyli taka moja forma bloga
Security
2017-03-18
Gulasz popielcowy


2017-03-01
Popielec


2017-02-23
Tłusty Czwartek


2017-02-14
Walę tynki


2017-01-06
Trzy króle


2017-01-04
Okupacja piaskownicy


2017-01-01
Nowy Rok


2016-12-31
Rok na Ziemi


2012-08-19
"Amber Air"


2012-08-15
15 sierpnia 2012


2012-07-28
Manifest Lipcowy Wedle tradycji


2012-06-07
Czy grozi nam kolejne święto?


2012-05-30
Lochy smoki i potwory a Euro 2012


2012-05-28
Wyrzuceni Oburzeni


2012-05-05
Majówka A.D. 2012


2011-10-30
Po co nam zmiana czasu


2011-09-17
17 września 2011


2011-09-13
Pora deszczowa


2011-09-13
Ordynacja wyborcza po polsku






Adres strony na komórkę


stat4u
Licznik 019037

©2011-2017 by Lechu
© by DZIENNIKARZ.ORG
2011-2017
2016-12-31
Wymiar świecki

Rok na Ziemi

Rozprawy o niereligijnych obchodach


iPhone4 Przełom roku to czas, w którym w ciągu dwóch tygodni mamy w kalendarzu aż sześć dni świątecznych. W zależności od ich układu względem do weekendów, bywa to okres największej stagnacji w ciągu całego roku. Jest to także czas zadumy i refleksji.

W związku z tym, że prawie wszystkie daty wyróżnione w kalendarzu na czerwono noszą religijne piętno, uznałem w obliczu świąteczno noworocznej refleksji, że warto napisać o nich oraz ich obchodach z perspektywy świeckiej. Po chwili namysłu doszedłem jednak do wniosku, że nie mogę ograniczyć się wyłącznie do dni uznanych za ustawowo wolne od pracy, bo to spłyciłoby cały przekaz. Postanowiłem zacząć od Nowego Roku, celowo zostawiając Sylwestra na koniec. Każdy tekst ukaże się w dniu, którego dotyczy. W przypadku kilkudniowych świąt napiszę też coś o nich ogólnie dzień wcześniej.

Niektóre święta obchodzimy społecznie, niezależnie od wiary i religii, często wraz z okalającymi je z obu stron symbolicznymi datami. Tak jest z Nowym Rokiem, Wielkanocą, Bożym Narodzeniem oraz Dniem Wszystkich Świętych, potocznie nazywanym świętem zmarłych. Innych nie obchodzimy wcale, bo są nam obojętne, nie interesują nas lub są sprzeczne z naszym światopoglądem. Może to być Dzień Kobiet, Święto Pracy czy wiele innych ocenianych indywidualnie przez każdego. Niektóre zostały ustanowione przez władze z pobudek politycznych i są sprzedawane tłuszczy jako święta patriotyczne, na przykład Dzień Flagi czy 11 listopada. Są także dni, których uznanie za wolne od pracy wymusiły środowiska kościelne, czego najlepszym dokonanym przykładem jest Święto Trzech Króli a realnym przy obecnej władzy może stać się dopisanie do listy także Wielkiego Piątku. W sumie czemu nie całego tygodnia. Nie można zapomnieć także o świętach obchodzonych w tak zwanym minionym okresie, które ostały zniesione jako niesłuszne mimo ich ważnego znaczenia historycznego. Paradoksalnie idee wówczas świętowane nadal są żywe lecz obchodzone w inne dni, bardziej słuszne politycznie lub religijnie. Tu najlepszym przykładem jest 22 lipca, którego idee można odnaleźć, o ile się chce i jednocześnie nie cierpi się na komunofobię, w takie dni jak 3 maja czy 11 listopada.

Lojalnie chcę wszystkich uprzedzić, że w moim postrzeganiu wszelakich tak zwanych świąt znajdą się wypowiedzi, które mogą urazić religijne, patriotyczne lub też inne uczucia czytelnika. Zanim ktoś w obliczu urazy obrazi się na mnie, niech pamięta, że sam bierze moje słowa do siebie, mimo, że kieruję je w przestrzeń publiczną bez wycieczek osobistych.

Lechu
Π Połączono: dnia 2017-10-17 z IP  54.80.211.135    (ec2-54-80-211-135.compute-1.amazonaws.com)