FELIETONY Z NOCNEJ ZMIANY czyli taka moja forma bloga
Security
2017-03-18
Gulasz popielcowy


2017-03-01
Popielec


2017-02-23
Tłusty Czwartek


2017-02-14
Walę tynki


2017-01-06
Trzy króle


2017-01-04
Okupacja piaskownicy


2017-01-01
Nowy Rok


2016-12-31
Rok na Ziemi


2012-08-19
"Amber Air"


2012-08-15
15 sierpnia 2012


2012-07-28
Manifest Lipcowy Wedle tradycji


2012-06-07
Czy grozi nam kolejne święto?


2012-05-30
Lochy smoki i potwory a Euro 2012


2012-05-28
Wyrzuceni Oburzeni


2012-05-05
Majówka A.D. 2012


2011-10-30
Po co nam zmiana czasu


2011-09-17
17 września 2011


2011-09-13
Pora deszczowa


2011-09-13
Ordynacja wyborcza po polsku






Adres strony na komórkę


stat4u
Licznik 020361

©2011-2017 by Lechu
© by DZIENNIKARZ.ORG
2011-2017
2011-09-13
Jest lato więc musi być zimno

Pora deszczowa


Tego roku marzliśmy w lipcowe i sierpniowe wieczory a w dzień mokliśmy w strugach deszczy monsunowych. Tak coraz częściej wyglądają polskie wakacje i tak zwane lato. Może zatem zamiast trzymać się kurczowo wykutych na pamięć w szkole pór roku, zaczniemy nazywać rzecz po imieniu?

Od paru lat wyraźnie zmieniły nam się pory roku. Znikło przedwiośnie i zaraz po zimie nagle przychodzą letnie temperatury. Samo lato też się zmieniło i podzieliło na kilka okresów. Na początku mamy upały, nierzadko nawet ekstremalne jak na nasze przyzwyczajenia. Później dręczą nas burze, ulewy i trąby powietrzne. Następnie przychodzi pora deszczowa gdy ciągle leje i leje jakby w niebie pękła rura z wodą, a temperatura nocą spada poniżej 10 stopni. Co parę lat kończy się to mitycznym potopem który zaskakuje wszystkich niczym zimowe opady śniegu drogowców. Znane naszym rodzicom i dziadkom lato przychodzi dopiero później. Następna po nim pora roku także nie jest już taka jak kiedyś. Złota polska jesień zgniła a zimy coraz częściej możemy określać epitetem stulecia. Można zaśmiać się i powiedzieć, gdzie to globalne ocieplenie, ale naukowcy twierdzą, że paradoksalnie tak ono właśnie wygląda.

Osobiście nie podzielam opinii ekoterrorystów straszących nas apokalipsą jeśli nie zmienimy naszych przyzwyczajeń względem konsumpcji energii. Na szczęście dzięki swojemu sceptycyzmowi przetrwałem modę na ekologię i coraz częściej słyszę rozsądek w głosach naukowców. Coraz więcej z nich odcina się od ekobredni wskazując na nieuchronność zmian klimatycznych. Trudno więc w obliczu faktów zaprzeczyć temu, że klimat zmienił się i zmienia nadal. Dzieje się tak jednak od miliardów lat i osobiście wątpię aby tym razem miałoby to się skończyć zagładą planety. Wątpię także, że ludzkość może mieć na to jakikolwiek wpływ. W podzielanej przeze mnie opinii coraz liczniejszej grupy naukowców, mimo rabunkowej konsumpcji surowców wcale nie wpływamy na klimat w sposób znaczący, a procesu zmian klimatycznych nie zatrzymamy nawet gdybyśmy zdegradowali nasz standard życia do epoki neandertalczyka. Pozostaje zatem przyzwyczaić się do pory deszczowej w lipcu i na stałe wpisać ją w kalendarz, wykreślając z niego nazwy dawnych pór roku, o których pozostanie nam opowiadać wnukom przy kominku w długie letnie deszczowe wieczory.

Lechu
Π Połączono: dnia 2017-12-12 z IP  54.82.79.109    (ec2-54-82-79-109.compute-1.amazonaws.com)